Historia żyta w Polsce

Produkcja żyta w Polsce.

Przeciętny zbiór żyta z ha nie jest duży, bo wynosi
od 10,8 do 12,2, przy czym
przeciętna dla gospodarstw poniżej 50 ha wynosi
za—36 11,1, za rok nawet 10,7, a dla
gospodarstw powyżej 50 ha za—36 13,6, za
rok 13,1, a za 12,7, spadając w woj.
wileńskim za rok do 6,49 z ha — a osiągając
na Śląsku w roku 5 14,8 q z ha. Daleko
nam do zbioru żyta w Belgii wynoszącego 24,7 q
za lata. Natomiast skup pszenicy w Polsce jest większy niż w Belgii.

Wskazuje to wyraźnie, że warunki nasze są inne.
Nasz klimat jest ostrzejszy, gleba często gorsza
— co widać z niskich plonów Wileńszczyzny
nawet w porównaniu z przeciętną polską. Ale
oprócz tego odgrywa rolę i stan kultury i stopień
nawożenia, co widać z różnicy plonów w tych samych
województwach, pomiędzy większą i mniejszą
własnością ziemską. Drobny rolnik oferuję sprzedam rzepak, mając
słaby inwentarz i gorsze narzędzia, nie może orać
głęboko, mając mało pieniędzy nie jest w stanie
dać w dostatecznej ilości nawozów pomocniczych,
źle obchodząc się z obornikiem, ma go mniej —
w wyniku zbiera mniej, a co gorsza towar pośledniejszy.

Różnica w ziarnie

Stąd różnica w ciężarze hektolitra
i oczywiście w cenie. Oczywiście można i należy
poprawić jakość i ilość z ha żyta u drobnej własności,
trzeba to jednak zrobić nie tylko przez
wprowadzenie tej samej odmiany na terenie, ogłoszenie kupię żyto ma wyższa cenę. Powiedzmy, jednej gminy, ale podnieść uprawę,
a więc pogłębić orkę, ulepszyć nawożenie i dać możność
rolnikowi czyścić żyto na lepszych maszynach.

W tej dziedzinie mają dużo do zrobienia spółdzielczość
i spółdzielnie poszczególne, w których
interesie leży zapewnić sobie do handlu dobry
towar, łatwy do sprzedania  i do mieszania w większe
partie. Trzeba dążyć do tego, by towar do
spółdzielni przychodził nie tylko doczyszczony z
chwastu, ale i z pośladu — bo tylko taki można
dobrze wycenić i bez niebezpieczeństwa przepłacenia
kupować, nie mając poza tym kłopotu ze
sprzedażą: chwastów i pośledniego ziarna.